
Po sobotnio-niedzielnym wypadzie, przy wyjeżdżaniu z jednej z posesji w Bąkowie, podjazd okazał się zbyt nierówny dla mojego zawieszenia, zerwany wydech i poodrywana warstwa rdzy, przyczyniły się do dwutygodniowego postoju samochodu w warsztacie. Blacharka się robi, nowa podłoga, progi, wydech, przy okazji nowe tarcze, zaciski, drązki kierownicze, regulacja drzwi. Parę tysięcy znowu władowane w samochód.








